Dzisiaj jest: 13 Grudzień 2017    |    Imieniny obchodzą: Łucja, Otylia, Eugeniusz

KGB, Stasi i astronomiczna fortuna

Nord Stream pod lupą! Byli szpiedzy KGB i Stasi, wielka polityka i wielkie pieniądze – brzmi to jak recenzja powieści sensacyjnej.

details-images

A to kulisy działania Gazpromu i powstania projektu Nord Stream – opisane przez duńskiego dziennikarza Jensa Hovsgaarda.

 

W Parlamencie Europejskim odbyła się debata z udziałem autora zorganizowana przez byłą szefową polskiej dyplomacji, eurodeputowaną PiS Anną Fotygą. 

Jens Hovsgaard jest cenionym dziennikarzem śledczym, kilka lat temu wydał książkę opisującą proceder handlu ludźmi. Teraz pod lupę wziął Gazprom i Nord Stream. W rozmowie z TVP Info przyznał, że zaciekawiło go usilne promowanie tego projektu w zachodniej Europie. Postanowił zbadać sprawę i odkrył powiązania czołowych europejskich polityków z Gazpromem, a co za tym idzie rosyjskimi służbami. 

O pracy prezydenta Rosji Władimira Putina w KGB wiadomo od dawna. Dziennikarz ustalił, że kilku prezesów rosyjskiego koncernu również było wcześniej związanych z resortem bezpieczeństwa ZSRR. Z kolei Matthias Warnig, dyrektor zarządzający projektem Nord Stream, to z kolei człowiek związany ze Stasi, byłym wywiadem NRD, który z tych czasów zna Putina. Hovsgaard twierdzi wręcz, że to byli agenci służb stali za powstawaniem tego przedsięwzięcia.

 

Cicha aprobata 

Gazociąg Nord Stream nie miałby jednak szans powstać, gdyby nie było na to politycznej zgody władz zachodnioeuropejskich krajów. Dziwić może przynajmniej cicha aprobata wielu rządów, które nie chciały dostrzec, że zgadzając się na Gazociąg Północny zwiększają uzależnienie Unii Europejskiej od rosyjskiego gazu, który może być elementem szantażu ze strony Kremla. 

To polityczne poparcie było – zdaniem duńskiego dziennikarza – możliwe dzięki zręcznej polityce Gazpromu, który jednych polityków przekupywał, innych zastraszał, a jeszcze innych po prostu opłacał. 

Były niemiecki kanclerz Gerhard Schroeder, który prosto z urzędu kanclerskiego przeniósł się do Nord Stream, nie jest odosobnionym przypadkiem. Także były szwedzki premier Goran Persson jest teraz lobbystą działającym na rzecz Gazociągu Północnego, podobnie jak były fiński premier Paavo Lipponen. Takich przypadków wymienia Hovsgaard o wiele więcej.

 

Szantaż Kremla 

Wcielając w życie pomysł Nord Stream, Rosja wykorzystywała także inne instrumenty, np. groźbę nałożenia sankcji lub embarga na produkty, pochodzące z kraju krytycznego wobec tego projektu gazowego. 

Druga nitka gazociągu Nord Stream 2 budzi jeszcze większe zastrzeżenia i wręcz opory. Niedawno Komisja Europejska wyraziła wobec tego projektu zastrzeżenia i objęła go regulacjami unijnymi. Także wiele krajów zaczyna dostrzegać zagrożenia. 

Zmiana jest spowodowana także wydarzeniami na arenie międzynarodowej z udziałem Rosji w ostatnich latach. O ile agresja na Gruzję nie wystraszyła europejskich przywódców wystarczająco mocno, o tyle aneksja Krymu i wywołanie wojny na wschodzie Ukrainy sprawiły, że wiele krajów dostrzegło w Rosji partnera nieprzewidywalnego i niebezpiecznego. Tak się stało np. z Danią, której parlament kilka dni temu przyjął przepisy, mogące zastopować Nord Stream. Były premier tego kraju wprost przestrzega przed rosyjskim gazociągiem.

 

Poniedziałkowa debata w Parlamencie Europejskim to kolejny sceptyczny głos pojawiający się w Brukseli. Równolegle w tej samej Brukseli za pomocą sieci swoich lobbystów próbują urzeczywistnić projekt Nord Stream 2 jego powiązani ze służbami specjalnymi właściciele.

PORTAL TVP.INFO