Dzisiaj jest: 20 Luty 2018    |    Imieniny obchodzą: Leon, Ludmiła, Eustachy

Polacy nie akceptują donoszenia na swój kraj za granicą

W dzisiejszym, specjalnym wydaniu „Politycznej Kawy” gośćmi redaktora Tomasza Sakiewicza byli w połączeniu telefonicznym Ryszard Czarnecki

details-images

– być może po raz ostatni jako wiceprzewodniczący PE, a w studiu Witold Waszczykowski – były szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz mecenas Stefan Hambura, który postara się przybliżyć niemiecki kontekst sprawy związanej z nowelizacją ustawy o IPN.

Redaktor Sakiewicz zaznaczył na początku programu, że dzisiejsze wydanie jest niezwykle ważne. Dotyczyć będzie konfliktu dyplomatycznego na linii Polska-Izrael, który budzi też napięcia w USA. Nie mniej ważną sprawą, od której rozpoczęła się rozmowa w studiu, dotyczy próba odwołania Ryszarda Czarneckiego z jego stanowiska w Parlamencie Europejskim.

Wiceprzewodniczący powiedział, że głosowanie odbędzie się już niedługo i z pewnością, mimo obecnych problemów zdrowotnych zamierza być wtedy w Brukseli a wcześniej pełnić obowiązki wiceprzewodniczącego.

- Jutro rano będę zgodnie z planem w Brukseli. Głosowanie nad moim impiczmentem odbędzie się w środę, będzie dokładnie za 3 doby – stwierdził Czarnecki

Tomasz Sakiewicz przytoczył ostatnią wypowiedź Thun w stacji TVN gdzie oznajmiła, ze była proszona przez wiele osób, by wytoczyć proces Czarneckiemu. Redaktor poprosił wiceprzewodniczącego, żeby odniósł się do jej słów.

- Z jednej strony ma rację, to nie jest sprawa między twarzą PO a mną – z tym się zgadzam. To jest bardzo poważny spór polityczny jeśli chodzi o tych, którzy uważają ze spory wewnętrzne należy nagłaśniać za granicą. Mój obóz polityczny na to się nie godzi. To jej formacja polityczna nagłośniła tę sprawę na forum europejskim. Ja używając tego określenia, udzieliłem go w wywiadzie dla polskich mediów. Nie eksportowałem tego za granicę. Ten eksport to dzieło twarzy PO pani Hohenstein. Jest pewna tradycja załatwiania spraw wewnętrznych rękoma zagranicy. Ja jestem otwarty by uczestniczyć w procesie. Na razie nie dostałem żadnej informacji oficjalnej. On (pozew Róży Thun – przyp. red.) był by okazją na zaprezentowanie pewnych poglądów i na pokazanie tego co robiła ona w kontekście zagranicy, łączenie z głosowaniem za wprowadzeniem sankcji przeciwko Polakom, będąc teraz twarzą PO – stwierdził Czarnecki.

Witold Waszczykowski odniósł się do sprawy związanej z Ryszardem Czarneckim stwierdził:

- Myślę, że chodzi o stanowisko które zajmuje nasz europoseł. Żeby mu je odebrać, żeby nie mógł głosić poglądów które prezentuje PiS - powiedział były szef MSZ.

Redaktor Sakiewicz stwierdził, że jeśli dojdzie do odwołania Ryszarda Czarneckiego z pełnionego stanowiska, będzie to jeden z największych sukcesów PO od czasów kiedy wygrali oni wybory. Sam Wiceprzewodniczący stwierdził jednak, że PO dalej staczać się będzie po równi pochyłej.

- W ostatnich 4 - 5 sondażach PO straciła co najmniej kilka procent. Dla polaków, PO to będzie taka zbitka osób, które nie radzą sobie w rządzie. Wyraźnie traci w sondażach i będzie to dalsza równia pochyła – stwierdził Czarnecki

Myślę, że Polacy nie akceptują donoszenia na swój kraj za granicą. Ja przypuszczam że Thun przez chwilę może być akceptowana przez wąskie grono zwolenników PO, ale z czasem stanie się dla nich kłopotem – powiedział Waszczykowski.

Redaktor Sakiewicz przypomniał o akcji STAŃ W OBRONIE POLSKI! Akcja polega na rozsyłaniu do mediów na zachodzie Europy i w Izraelu, filmu Stefana Tompsona, który został ocenzurowany w części europejskich państw, oraz anglojęzycznego wystąpienia premiera Morawieckiego.

Witold Waszczykowski powiedział, jak należy dbać o prawdę historyczną oraz o to, by stosunki z innymi krajami nie uległy pogorszeniu. Wskazał, że działania muszą być długofalowe i skoordynowane.

- Polityka dbania o odpowiedzią narrację i prawdę historyczną jest długofalowa. Już za czasów pierwszych rządów PiS mu staraliśmy się ją realizować. Wywalczyliśmy prawdziwą nazwę dla obozu w Auschwitz zaakceptowane przez UNESCO. Izrael działał wtedy zgodzie z nami. Nasze wojska stacjonowały w tamtych czasach na wzgórzach Golan oraz w Iranie czyli wspierały Izrael. Niestety po zmianie rządu, odwrócono się od tych działań. Było odejście od aktywnej polityki międzynarodowej, było też wycofanie wojsk. Zaczęto propagować politykę wstydu. MSZ opublikował wtedy książkę „Infernal of choices” - Piekło wyborów. Wtedy mówiono, że w trakcie wojny Polacy mogli wybrać czy bronić Żydów czy nie. Wtedy, wcześniejsza spójna narracja została rozbita – stwierdził były minister.

Waszczykowski określił także jaki warunek musi być spełniony by prawda historyczna była obecna w narracji wszystkich państw.

- Dziś żeby odwrócić tę błędną narrację musimy podjąć działania na szereg lat. Najpierw trzeba się zgodzić co do prawdy historycznej, a my nawet nie możemy się zgodzić co do Westerplatte. Są politycy którzy kwestionują potrzebę działań. Musimy mieć własną narrację do której większość się zgodzi a ten wysiłek musi być skoordynowany przez szereg resortów – podkreślił Waszczykowski.

Redaktor Sakiewicz stwierdził, że decyzja w sprawie noweli była podjęta w niefortunnym czasie.

Mecenas Hambura, poinformował odnoście oświadczenia szefa niemieckiej dyplomacji Sigmara Gabriela, który stwierdził, że Polska może być pewna, iż Niemcy biorą na siebie pełną odpowiedzialność za Holokaust, że odnalazł w treści oświadczenia niepokojący zapis. Wskazał na twierdzenie, przyznające, że pojedynczy kolaboranci z Polski nie mają znaczenia jeśli chodzi o sprawców Holokaustu. Mecenas wyraził zaniepokojenie użyciem słowa kolaborant.

- Normalny Niemiec jak na to spojrzy powie, że Polacy też kolaborowali. To wisi na oficjalnej stronie niemieckiej ambasady. „Kolaboranci” oznacza, że teraz Niemcy i inne narody powiedzą, że Polacy kolaborowali a może nawet i że rząd kolaborował – mówił z obawą Hambura.

- To kolejny etap relatywizowania prawdy. Wrzucanie takich terminów służy temu, by wprowadzać koncepcje kolaboracji polaków – stwierdził Waszczykowski

-To jest nieakceptowalne. Wszyscy chwalą Gabriela, który mówi, że Polacy kolaborowali – stwierdził mecenas.

Redaktor zapytał Ryszarda Czerneckiego jaki wpływ na jego sytuację ma konflikt Polsko-Izraelski. Wiceprzewodniczący stwierdził, że z pewnością nie pomaga to w jego pracy.

- Propaganda antypolska na pewno życia nam nie ułatwia. Powinniśmy robić swoje jako państwo. Dobrze, że wczoraj było oświadczenie szefa niemieckiego MSZ, który przyznaje, że Holokaust to sprawa wyłącznie Niemiec. Mam nadzieje, że ich polityka będzie konsekwentna. Trzeba twardo walczyć o obronę dobrego imienia polski ale trzeba robić to w taki sposób żeby sojuszników przekonywać, wyjaśniać, mimo że może to nie być łatwe – stwierdził Ryszard Czarnecki.

- Klucz do rozwiązania tego problemu leży w Niemczech. Tak długo jak będziemy klęczeć przed Niemcami, jak długo nie będzie suwerennej polityki, nie będzie zmiany. Zacznijmy liczyć szkody i straty w całej Polsce. Niech wszystkie samorządy szkoły i biblioteki się w to włączą. Nawołuję żebyśmy na 1 września zrobili takie podsumowanie czym była wojna i jakie były straty - powiedział mec. Hambura.

– Nie możemy się ścigać i pokazywać własnych ambicji. To jest problem poważny. Powinniśmy uczyć się na pozytywnych przykładach międzynarodowych i przygotować się na długofalową pracą. To musi być długofalowa skoordynowana akcja – stwierdził Waszczykowski.

  Telewizja Republika