„Nowelizacja Kodeksu wyborczego podpisana przez prezydenta jest dla nas nie do przyjęcia” – stwierdził lider ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz po spotkaniu w tej sprawie z Andrzejem Dudą. Politycy PSL-u chcieli, by prezydent zawetował ustawę. Tak się jednak na szczęście nie stało. Obywatele nareszcie będą mieli wpływ na przebieg wyborów. Wszyscy doskonale pamiętamy liczne fałszerstwa, do których dochodziło w minionych latach. Dlatego właśnie powstał Ruch Kontroli Wyborów – by obywatele mogli mieć realny wpływ na przebieg wyborów, by ograniczyć skalę nieprawidłowości. A strach PSL-u jest zrozumiały – z mapy Polski mogą zniknąć „udzielne księstwa” ludowców, co w perspektywie może oznaczać brak PSL-u w przyszłym Sejmie.

Dorota Kania

niezalezna.pl