KGHM, Staropolanka, LOT, Lasy Państwowe, PGE, spółki zbrojeniowe, PKP – to tylko niewielki fragment planów sprzedaży państwowych spółek w czasie rządów PO–PSL. Nie udało się ich sprzedać, w przeciwieństwie do CIECH-u czy „Rzeczpospolitej”. Jak ustaliła „Gazeta Polska”, śledztwa dotyczące wyprzedaży narodowego majątku znalazły się pod nadzorem Prokuratury Krajowej.

O szczegółach wyprzedawania narodowego majątku Dorota Kania rozmawiała w programie „Koniec systemu” z wiceszefem MON Michałem Dworczykiem.

- Cały przemysł zbrojeniowy miał wejść do planowanego holdingu spółek zbrojeniowych, przy czym było już jasno powiedziane w tych dokumentach koncepcyjnych, że tyle do powiedzenia w tym międzynarodowym przedsięwzięciu będą miały poszczególne państwa, ile wartości wnoszą do tego projektu. W sposób oczywisty nasz przemysł zbrojeniowy nie mógł się równać z przemysłem francuskim czy niemieckim pod względem wielkości [...] Polska miałaby tu bardzo niewiele do powiedzenia. Dalej w tym dokumencie, w tej koncepcji było stwierdzenie, że może się zdarzyć tak, że w ramach decyzji zapadających w tej grupie niektóre sektory w niektórych krajach trzeba będzie zlikwidować jako nieperspektywiczne i mogło by się tak stać, że akurat to w Polsce trzeba zlikwidować jakieś sektory, jakieś firmy zbrojeniowe, które z naszego punktu widzenia są szalenie istotne, a są na przykład konkurencją dla firm niemieckich czy francuskich – powiedział wiceminister obrony narodowej, Michał Dworczyk.

Jednocześnie gość programu „Koniec Systemu” w Telewizji Republika zwrócił uwagę, że wyprzedawanie narodowego majątku dotyczyło strategicznych sektorów gospodarki.

- To co się działo w czasach rządów Platformy Obywatelskiej dotyczyło przecież strategicznych sektorów gospodarki. Żeby daleko nie szukać - były pomysły de facto żeby sprywatyzować, a właściwie sprzedać Polską Grupę Zbrojeniową – ujawnił wiceszef MON.


Szczegóły dotyczące wyprzedawania narodowego majątku za rządów PO-PSL ujawnia Dorota Kania w artykule „Skok na „rodowe srebra”. Prywatyzacja pod lupą śledczych” na łamach najnowszego numeru tygodnika „Gazeta Polska”.
 
Poniżej krótki fragment obrazujący skalę patologii:

Totalna wyprzedaż
W styczniu 2009 r. pozbyto się części akcji POLFY Poznań. Kupił je brytyjski koncern Glaxo Group Limited z siedzibą w Greenford za cenę prawie 14 mln dolarów. 17 lutego 2009 r. zdecydowano o sprzedaży Elektrociepłowni „KRAKÓW” francuskiej spółce EDF za kwotę ponad 173 mln zł. 24 lutego 2009 r. wyrażono zgodę na sprzedaż na giełdzie akcji Mostostal Zabrze-Holding SA. 14 kwietnia 2009 r. zdecydowano o sprzedaży części spółki Instytut Biotechnologii Surowic i Szczepionek BIOMED SA, na rzecz spółki pod firmą BIOMAR SA. 12 maja zdecydowano o pozbyciu się udziałów w spółce Zakład Podzespołów Indukcyjnych INDEL. 19 maja przesądzono sprzedaż firmy DOLFAMEX w Jeleniej Górze produkującej skrawarki do metalu, na rzecz amerykańskiej firmy TOOLMEX. W czerwcu, oprócz mniejszych firm, zdecydowano również o sprzedaży szwedzkiemu Vattenfall Aktiebolag 25 proc. akcji Górnośląskiego Zakładu Elektroenergetycznego SA (658 mln zł) i 25 proc. akcji Vattenfall Heat Poland SA (642 mln zł). W 2009 r. rzadkością było posiedzenie rządu bez wątku prywatyzacyjnego. W sumie wyprzedano majątek na kwotę 6,97 mld zł.  W  2010 r. sprzedano m.in. 10 proc. akcji PGE SA (za blisko 4 mld zł) i 10 proc. akcji KGHM SA (za 2 mld zł). Zbyto 17 giełdowych resztówek skarbu państwa za łączną kwotę 924 mln zł, w tym: 0,04 proc. Orbisu SA (729 tys. zł), 0,29 proc. Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych (1,26 mln zł), 3,5 proc. Elektrobudowy SA (28,9 mln zł), 1,58 proc. Fabryki Obrabiarek Rafamet SA (1,19 mln zł) i 4,15 proc. akcji TP SA (884 mln zł) – czytamy na łamach „Gazety Polskiej”.