Dzisiaj jest: 13 Grudzień 2017    |    Imieniny obchodzą: Łucja, Otylia, Eugeniusz

Fałszerstwo i wyłudzenie. Historia kradzieży Noakowskiego 16

Andrzej Waltz (mąż Hanny Gronkiewicz-Waltz) przejął skradzioną wcześniej prawowitym właścicielom kamienicę przy ul. Noakowskiego 16 w Warszawie.

details-images

Rękę na przedwojennej kamienicy rodziny Oppenheimów i Regirerów w 1945 r. położył major SB Leon Kalinowski. Dalej trafiła ona w ręce Romana Kępskiego, a po nim właśnie do Waltza. Portal TVP.info opisuje losy słynnej kamienicy przy Noakowskiego 16.

 

Przedwojenna kamienica rodziny Oppenheimów i Regirerów przy ul. Noakowskiego 16 w Warszawie, w bliskim sąsiedztwie Politechniki Warszawskiej, ocalała z II wojny światowej dzięki temu, że podczas okupacji w okolicy stacjonowali Niemcy. 

Sierpień 1945 r. 

Leon Kalinowski (major SB) wspólnie z byłym notariuszem z Brzezin Łódzkich, Janem Norbertem Wierzbickim, dokonuje fałszerstwa pełnomocnictwa (na swoje nazwisko i antydatowane na dwa dni przed wybuchem wojny) do pełnego dysponowania majątkiem rodziny Oppenheimów i Regirerów, z klauzulą nieodwoływalności nawet w razie śmierci mocodawców. Posługując się fałszywymi dokumentami Kalinowski występuje jako pełnomocnik przedwojennych właścicieli, a dom trafia w ręce Romana Kępskiego (wuja Andrzeja Waltza, męża prezydent Warszawy). 

1946 rok 

Maria Oppenheim, żona przedwojennego właściciela kamienicy, składa wniosek o wszczęcie śledztwa w sprawie fałszerstwa. Kilka lat później sąd unieważnia transakcję, fałszerze zostają skazani, a budynek przejmuje miasto. Kalinowski za fałszerstwa dostaje wyrok pięciu lat więzienia. 

1996 rok

Roman Kępski (wuj Andrzeja Waltza) ponownie staje do walki o kamienicę – występuje o „zwrot” nieruchomości. Jest to możliwe, ponieważ po wyroku z 1948 roku nie zostaje wykreślony z hipoteki i figuruje jako właściciel Noakowskiego 16. 
W 1996 roku Kępski uzyskuje od Urzędu Mieszkalnictwa prawo do gruntu pod kamienicą. 

2003 rok 

Kępski nie żyje. Prawo do użytkowania gruntów pod kamienicą decyzją Biura Gospodarowania Nieruchomościami przypada spadkobiercom Kępskiego, czyli m.in. Andrzejowi Waltzowi. „Według lokatorów budynku, pilnie badających fałszerstwa w tej sprawie, urzędnicy nie znali wszystkich dokumentów sprzed pół wieku dowodzących złamania prawa, nie dołożyli należytej staranności w zbadaniu tego przypadku i posiłkowali się jedynie zapisami w księgach wieczystych, których w PRL nie skorygowano po wyrokach skazujących Kalinowskiego.” - pisał w kwietniu 2016 r. w „Sieci” Marek Pyza.

Polityczna manipulacja, której celem jest atak na śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego 

To właśnie decyzją z 2003 r. zasłania się obecna prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz i jej koledzy z Platformy Obywatelskiej, sugerując, że winnym złodziejskiej reprywatyzacji kamienicy przy ul. Noakowskiego 16 jest śp. Lech Kaczyński. Przemilczają przy tym fakt, że samą nieruchomość wydano w październiku 2006, a kluczowa dla całej sprawy informacja o tym, że została ona przejęta przez szmalcowników, po raz pierwszy dotarła do władz ratusza w styczniu 2007 roku. Oznacza to, że do warszawskiego ratusza informacja o tym, że kamienica była przejęta przez skazanych w latach 40-tych szmalcowników, dociera w czasie prezydentury Hanny Gronkiewicz-Waltz. 

Październik 2006 r. 

Budynek przy ul. Noakowskiego 16 zostaje wydany mężowi Hanny Gronkiewicz-Waltz. Dyrektorem Biura Gospodarki Nieruchomościami w stołecznym ratuszu jest wówczas Marcin Bajko. Co ciekawe, w tym samym czasie Hanna Gronkiewicz-Waltz spóźniła się z oświadczeniem o działalności męża, co formalnie unieważniło jej prawo do zajmowania stanowiska prezydenta Warszawy. 

Luty 2007 r. 

Rodzina Hanny Gronkiewicz-Waltz zarabia parę milionów złotych na sprzedaży prywatnej spółce pożydowskiej kamienicy przy ul. Noakowskiego 16 w Warszawie. Spółka Fenix Capital nabywa budynek w lutym 2007 r. od spadkobierców Kępskiego i Szczechowicza (w tym rodziny Waltzów) za – jak wynika z informacji „Wprost” – mniej więcej 8 mln zł. 

Czerwiec 2010 r. 

Śledczy zaskarżają decyzję dotyczącą zwrotu nieruchomości. Prokuratura stwierdziła, że w tej sprawie miało miejsce „rażące naruszenie prawa”. Prokurator napisał, że w wyniku dekretu Bieruta wujek Waltzów nie mógł skutecznie nabyć prawa do gruntu przy Noakowskiego 16. „Jak to już wykazano powyżej, składając wniosek, Roman Kępski nie był uprawniony do złożenia wniosku, co więcej nie był w tej sytuacji stroną postępowania, gdyż nie był ani dotychczasowym właścicielem gruntu, ani jego następcą prawnym […], wnioskodawca nie posiadał nawet statusu posiadacza tego gruntu” – stwierdził prokurator Krzysztof Kosieradzki z Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola.

2012 r. Minister Nowak informuje prezydent Gronkiewicz-Waltz 

Ministerstwo transportu i budownictwa kierowane przez Sławomira Nowaka kieruje do prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz ważny dokument – informację w sprawie sąsiedniej kamienicy, przy Noakowskiego 12, w której opisuje także przypadek kamienicy przy Noakowskiego 16. W obu tych sprawach występują ci sami właściciele, ten sam złodziej, te same sfałszowane dokumenty i ten sam proces fałszowania mienia, które należało do ofiar Holokaustu. 

Urzędnicy ministerstwa transportu po przeanalizowaniu licznych dokumentów i wyroków stwierdzili, że „na tej podstawie należy uznać w świetle całokształtu okoliczności sprawy, iż zbycie nieruchomości w dniu 15 lutego 1946 r. przez Leona Kalinowskiego posługującego się sfałszowanym pełnomocnictwem jej właścicieli na rzecz tegoż Leona Kalinowskiego występującego jako druga strona tej umowy – jako wynikające z czynu przestępczego jest nieważne i nie wywołuje skutku w postaci przeniesienia prawa do nieruchomości przy ul. Noakowskiego 12”. Decyzja ta dotyczy jednej z trzech ukradzionych żydowskim rodzinom kamienic. Stan faktyczny odnośnie do budynku przy Noakowskiego 16 jest identyczny. 

Styczeń 2017 r. 

Pierwsze zatrzymania związane z dziką reprywatyzacją w stolicy. 

Grudzień 2017 r. 

Zatrzymano kolejnych trzech urzędników ratusza. Mieli wziąć łącznie 300 tysięcy złotych łapówek, za co umożliwiali przejmowanie kamienic. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapowiada kolejne zatrzymania w sprawie reprywatyzacji, a dotychczasowe działania służb nazywa „początkiem drogi”. 

W Prokuraturze Regionalnej we Wrocławiu oraz w prokuraturach jej podległych toczy się 35 śledztw, których podmiotem jest tzw. reprywatyzacja nieruchomości warszawskich. Szkoda wyrządzona działaniem podejrzanych opiewa na kwotę 850 mln zł.

MJN, WPROST, W SIECI, NIEZALEZNA.PL, TVP.INFO