Dzisiaj jest: 18 Październik 2017    |    Imieniny obchodzą: Juliana, Łukasza, Bogumiła

TRZY PYTANIA DO… Patryka Jakiego

Po to w ustawie są zapisy o grzywnach, by je stosować. Tych zapisów w ustawie nie kwestionowała nawet Platforma Obywatelska podczas prac legislacyjnych,

details-images

to co, mam teraz nie stosować prawa tylko dlatego, że ktoś jest wiceprzewodniczącym Platformy?

— powiedział w rozmowie z portalem wPolityce.pl Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości i przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji.

wPolityce.pl: Choć w polityce może nie powinno się mówić o emocjach, ale czy słowa prezydenta – wszystko wskazuje na to, że wymierzone w pańskie środowisko - o „atakach” i „zdradzie PiS” zabolały?

Patryk Jaki: To niepotrzebna zaczepka ze strony pana prezydenta w kierunku ministra Ziobro, tym bardziej, że wczoraj minister wyciągnął rękę i powiedział otwarcie, żeby zapomnieć o wszystkim i skoncentrować się na tym, co dla nas najważniejsze, czyli pracy dla państwa.

Ostatnio komisja weryfikacyjna, której jest Pan przewodniczącym, nałożyła na prezydent Warszawy kolejne grzywny. Hanna Gronkiewicz-Waltz nazwała to „dręczeniem”.

Dręczenie? To jest nasz obowiązek, jeśli nie stawia się na komisji. Po to w ustawie są zapisy o grzywnach, by je stosować. Tych zapisów w ustawie nie kwestionowała nawet Platforma Obywatelska podczas prac legislacyjnych, to co, mam teraz nie stosować prawa tylko dlatego, że ktoś jest wiceprzewodniczącym Platformy? Czas, byśmy skończyli już wreszcie z Polską, gdzie są równi i „równiejsi”, gdzie prawo stosuje się wobec słabych, a nie silnych. Chcemy budować państwo, gdzie wszyscy są równi wobec prawa.

Nawet jej partia przyznaje, że Gronkiewicz-Waltz powinna stawić się przed komisją, chociaż prezydent Warszawy jest daleka od przyznania się, że przegrała przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. Skąd ten ciągły upór?

Trudno powiedzieć. Myślę jednak, że to wewnętrzny problem Platformy. My nie koncentrujemy się na problemach typowo wewnątrzpartyjnych, ale mamy przed sobą postawione poważne zadanie – wyjaśnić aferę reprywatyzacyjną i co posiedzenie komisji udaje nam się odkrywać kulisy tej sprawy. Mamy także obowiązek pomagania ludziom, gdzie jest to możliwie i to się udaje. Pani prezydent jest dla nas sprawą drugorzędną.

A czy słowa Hanny Gronkiewicz-Waltz o tym, że jej zdaniem afera reprywatyzacyjna to pułapka zastawiona na nią przez służby, świadczy o przekroczeniu granic przez prezydent stolicy?

Biorąc pod uwagę, że największe przekręty reprywatyzacyjne miały miejsce, gdy za służby odpowiadali politycy PO, to pani prezydent chciała chyba uderzyć w Grzegorza Schetynę.

Rozmawiał Adam Kacprzak

wpolityce.pl